Kilka różnic między karate z Okinawy a japońskim karate PDF Drukuj Email
poniedziałek, 16 maja 2022 21:17
 Istnieje wiele teorii na temat powstania i miejsca narodzin karate. Jedną z najbardziej znanych i popularnych jest ta, która mówi o okinawskich wieśniakach broniących się przed najeźdźcami. Inne skłaniają się do twierdzenia, że karate powstało dzięki pewnemu czcigodnemu mędrcowi chcącemu swoim podopiecznym zapewnić spokój, harmonię i równowagę. Nie ulega jednak wątpliwości, że karate wywodzi się z Oki  nawy, a wybitni Senseie dali początek różnym stylom i szkołom karate. Przez lata powstało wiele modyfikacji, ulepszeń, które sprawiły, że karate stało się bardziej widowiskowe, "medialne", z czasem stało się sportem "dla mas".
 Sztuki walki uprawiane na Okinawie zostały określone terminem karate dopiero po włączeniu wyspy w skład Cesarstwa Japońskiego. Wcześniej bazowały one na quanfa pochodzącej z chińskiej prowincji Fukien. W połowie XIX wieku na Okinawę dotarły Pięści Mnicha oraz styl Żurawia, które stały się najpopularniejszymi odmianami quanfa. Goju-ryu powstało wskutek połączenia kliku różnych stylów (jego twórca Chojun Miyagi pobierał nauki od mistrzów kilku stylów. Wśród nich byli zarówno Higaonna jak i Seisho Aragaki (styl Biały Żuraw) i Tang Daiji (Pięść Tygrysa), ale jest jedna rzecz, która spajała i nadal spaja wszystkie style karate - kata. Ćwiczenie opierające się w każdym stylu na tych samych zasadach, różni się co najwyżej długością, rodzajem technik czy formą. Kata to przekazywane z pokolenia na pokolenie tajników karate. Gdy karate stało się popularne w Japonii, zaczęli przybywać mistrzowie z Okinawy i Chin. W tym czasie rdzenne, japońskie techniki walki wręcz, jujitsu i kendo były równie popularne i chętnie praktykowane. Karate wkrótce przejęło wiele elementów z tych wszystkich sztuk walk i w ten sposób powstały podstawy dla nowoczesnego japońskiego stylu karate. Każda sztuka walki miała to samo zadanie - służyć obronie zdrowia i życia swych sympatyków. Gdy jednak dobrze im się przyjrzymy to zauważymy pewne różnice. Każdy nauczyciel, czy to kiedyś, czy w czasach dzisiejszych ma swoje indywidualne podejście do nauki. Każdy uważa za ważne i warte przekazania uczniom coś innego. Podstawowe zasady jednak nie ulegają zmianie, ale już ich interpretacja zależy od nauczyciela.

Okinawa - karate to styl życia, nie sport

 W 1957 r. w Japonii odbyły się pierwsze zawody i w taki sposób rozpoczęła się kariera sportowa karate. Japończycy ćwiczący karate zmienili wiele kata i dodali nowe techniki kumite, które miały i mają służyć zdobywaniu punktów w zawodach. Można zauważyć, że szkoły nowoczesne przejęły z karate uderzenia i kopnięcia w sensie bardzo ogólnym i dowolnym. Oszczędność i dynamika ruchów to główne założenia treningów. Nie za bardzo wyobrażam sobie sensei Tetsuji Nakamura uczącego na seminarium kopnięcia z pełnego obrotu w podbródek> Goju-ryu to oryginalny, tradycyjny, bojowy styl walki, nie mający nic wspólnego z agresją. Nie liczy się tu punktów jak w odmianach sportowych. Na Okinawie karate nie jest sportem, tylko stylem życia. To bardzo ważna część tożsamości kulturowej. Od kilku już lat trwają starania o wpisanie karate jako niematerialnego dziedzictwa kulturowego Okinawy na listę UNESCO. Prawdopodobnie nastąpi to już w 2022 r.

 "Jak?" a może "Dlaczego?"

 Na Okinawie istotne jest znaczenie tego co właśnie wykonujesz, a nie sposób w jaki to robisz. Istotny jest cel wykonywania danego kata. Karatecy trenujący karate z Okinawy najczęściej zadają pytanie "dlaczego?". W Japonii podczas nauki główny nacisk kładzie się na "jak" czyli w jaki sposób wykonać dane ćwiczenie. W trakcie przenoszenia sztuk walk z Okinawy do Japonii wiele technik zostało przekazanych ale też wiele gdzieś się zapodziało. Karate z Okinawy zawsze stawiało na samoobronę. Tu bardzo istotna jest wiedza skąd się biorą poszczególne ruchy, czemu mają służyć, czym skutkują, itp. Japońskie karate zostało ukształtowane tak, aby pasowało do współczesnych sztuk walki. Wiele technik japońskiego karate kształtowało się pod wpływem innych, japońskich sztuk walki (np. judo, kendo, aikido itp), stąd kładzie się nacisk na to jak wykonać daną technikę a nie na jej znaczenie.

Narzędzia siłowe

 Wiadomo! Nie obronisz się, gdy jesteś słaby i wątły, proste! Dlatego też mistrzowie z Okinawy zawsze promowali i promują kondycję fizyczną.
 Opracowali narzędzia do wzmacniania i polepszania kondycji swoich ciał. Ten sprzęt jest nadal używany na Okinawie. Większość z Was zna je dobrze z własnego dojo , to między innymi: makiwara (powiedzenie "dojo bez makiwary nie jest dojo" mówi wszystko), chi-ishi, ishi-sashi, nigiri-game, tou itd. Na Okinawie znajdziemy je w każdym dojo. W japońskim karate rzadko widuje się narzędzia treningowe - wyjątkiem może być makiwara, jest ona bowiem powszechna również w odmianach japońskiego karate.

Broń Kobudo

 Karate to nie tylko "pusta ręka". Dawno temu wiejska Okinawa była miejscem niebezpiecznym. Bandyci w większości nosili broń, więc mistrzowie karate siłą rzeczy byli również mistrzami Kobudo. Wykorzystywano różnego rodzaju bronie, które głównie wywodziły się z przedmiotów codziennego użytku czy dawnych narzędzi rolniczych. Dzięki treningowiz bronią zwiększa się siła i wytrzymałość oraz kondycja fizyczna. Kobudo rozwinęło się na Okinawie jako samodzielna sztuka walki. Podobnie jak wyżej wspomniane narzędzia siłowe, broń Kobudo była już opisana w biuletynie. Dla przypomnienia, najczęstsze bronie Kobudo to: bo, tonfa, nunchaku, kama, timbe/rochin, tekko czy kuwa. Obecnie większość dojo karate na Okinawie ćwiczy bardzo mało Kobudo. W japońskim karate broń prawie w ogóle nie występuje.

 Chinkuchi a może Kime

 W japońskim karate bardzo ważne jest pojęcie "kime". Słowo "kime" pochodzi od "kimeru" co oznacza "decydować" lub "naprawiać". Kime oznacza natychmiastowe zatrzymanie na końcu wykonywanej techniki. Kime możemy nazywać generowanie mocy. Na Okinawie funkcjonuje powiedzenie "Gdy twój przeciwnik zachowuje kime, ty odstąp od walki by zachować honor". Dlaczego? Techniki wykonywane z kime są skuteczniejsze i znacznie bardziej niebezpieczne. Jednak na Okinawie jest jeszcze Chinkuchi. W okinawskim karate ważne jest przeniesienie całej swojej energii na przeciwnika - taka fala uderzeniowa. Dobrym przykładem chinkuchi jest słynny "jednocalowy cios" Bruce'a Lee.
 Sensei Higaonna Morio, 10 dan Goju-ryu Karate, tak mówi o chinkuchi:
 "To wyrażenie (chinkuchi) jest używane do opisania napięcia  lub stabilności stawów w ciele w celu uzyskania mocnej postawy, potężnego uderzenia lub mocnego blok. Na przykład, podczas uderzania lub blokowania, stawy ciała są chwilowo zablokowane, a koncentracja koncentruje się na punkcie kontaktu. Postawę ujędrnia się blokując stawy dolnej części ciała - kostki, kolana, biodra - oraz chwytając podłogę stopami. W ten sposób szybki, swobodny ruch jest nagle hamowany przez chwilę, przy uderzeniu lub blokowaniu, gdy moc jest przenoszona lub absorbowana. Następnie napięcie jest natychmiast rozładowywane, aby przygotować się do następnego ruchu".

 Techniki Tuidi

 Techniki, które wydawały się zbyt niebezpieczne, podczas przejścia karate z Okinawy do Japonii zostały zmienione lub całkowicie usunięte. Japońskie karate podchodzi do walki z dużej odległości, zaś karate z Okinawy preferuje walkę z bliskim dystansie. Duże znaczenie mają tu techniki tuidi. Tuidi to okinawska metoda chwytania i skręcania stawów przeciwnika. Niby nic strasznego, ale nie oszukujmy się, to też bardziej brutalne ataki: duszenie, rzucanie, uderzanie w punkty witalne. Najbardziej znane ćwiczenie tuidi to "kakie" czyli "pchające ręce". Japońskie karate nie stosuje tego rodzaju technik. Dwie najbardziej znane techniki, których nie znajdziemy w japońskich stylach to:
 - boshi-ken - uderzenie kciuka (boshi - kciuk, ken - pięść), w którym uderza się knykciem kciuka. Są dwie wersje uderzenia. Lewa - z otwartą dłonią, proste uderzenie kciukiemw punkty witalne zlokalizowane na tułowiu, gardle lub twarzy. Prawa to wersja z zaciśniętą pięścią (czasami znana po japońsku jako oya-yubi-ippon-ken), używana w sposób okreżny lub boczny, celując w ważne punkty znajdujące się w miękkiej tkance boku czy pleców/szyi przeciwnika.
- Tsumasaki-geri - "kopnięcie czubkiem palca", oryginalna wersja dzisiejszego mae-geri (kopnięcie przednie) - używamy czubka swojego palucha, często z drugim palcem dodanym na górze, by zwiększyć moc uderzenia.
 W przeciwieństwie do japońskiego, karate z Okinawy ma wiele wysokich postaw. Postawy są przecież stosowane w samoobronie, muszą więc być przede wszystkim praktyczne i jak najbardziej naturalne. Postawę do obrony musimy przyjąć szybko i skutecznie, niższe zejście raczej nam tego nie ułatwi.

 Indywidualność - tak, trening masowy - nie!

 Japońskie karate ma wiele uproszczonych technik ponieważ było tworzone głównie z myślą o dużych grupach uczniów. W połowie XX wieku karate zostało wprowadzone na różne uniwersytety w Tokio, Osace czy Kioto. Do tego doszło utworzenie w 1948 r Japońskiego Stowarzyszenia Karate oraz rozpoczęcie organizowania zawodów sportowych. Wszystko to sprawia, że na treningach w szkołach karate w Japonii ćwiczą grupy po 50 lub więcej uczniów. Na Okinawie jest to raczej nie do pomyślenia. Większość dojo na Okinawie może pomieścić około 10-15 osób. To potwierdza już wcześniej wspomnianą różnicę: "NIe pytaj jak, pytaj dlaczego?" Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy setka uczniów ma pytania do senseia, a ten każdemu z nich udziela indywidualnej odpowiedzi. Poza tym sama atmosfera w dojo. Inaczej ćwiczy się w grupie kilku czy kilkunastu osób niż w tłumie.

 Uchinaa-guchi (Usta Okinawy)

 Karate okinawskie ma swój własny język. Wiele nazw w karate nie jest japońskimi słowami tylko wyrazami z lokalnego dialektu Okinawy - uchinaa-guchi. Popularne to m.in: Muchimi, Chinkuchi, Machiwara, Shinshii, Toudi itp. Dzisiaj już tylko starsi mieszkańcy wyspy potrafią się porozumieć w tym języku. I mistrzowie karate też, oczywiście.

 Osu!/Oss!

 Na koniec bardzo popularne i tak chętnie używane na Zachodzie "Osu". Używane jest właściwie przez adeptów każdej sztuki walki. Stosuje się je jako odpowiednik "przepraszam", "dziękuję", czy "proszę". Wyrażenie "Osu" po raz pierwszy pojawiło się w Akademii Oficerskiej Cesarskiej Marynarki Wojennej Japonii na początku XX wieku i oznacza ono "tak jest". Jest stosowane, jednak nie często, w japońskich szkołach karate. Na Okinawie trenujący karate zazwyczaj używają słowa "Hai".
 
 Próba porównania przeze mnie japońskiego i okinawskiego stylu karate nie ma na celu deprecjonowania żadnego z nich. Karate odgrywa wiele różnych ról, jest choćby nauczane jako forma samoobrony na całym świecie. W Japonii stanowi część programu szkoleniowego policji i wojska, a na uczelniach stało się sposobem na lekcje wychowania fizycznego. To niezwykle popularny sport, uprawiany przez wiele milionów ludzi na całym świecie. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak lepsze i gorsze style karate, każdy trenuje to co mu odpowiada - najważniejsze, aby osiągnąć dyscyplinę duchową i doskonałość fizyczną.

Martyna Felczak (Materiał umieszczony w publikacji Hakutsuru)
 
EPProjects - Twoj partner w biznesie
Copyright © 2022. Polski Związek Karate - Komisja Sportowa WKF/Shotokan.
XHTML CSS
FS